The Crown

The Crown,
2016 – ?

Elżbieta II to szósty najdłużej panujący monarcha w historii świata, a jej popularność nie zna granic politycznych. The Crown pokazuje jej życie od strony, jakiej nie znaliście…

Przemysł filmowy stanął dziś na krawędzi rewolucji. Wielu twórców wybiera serial zamiast filmu, jako środek przekazu o pełniejszym i głębszym charakterze. A nam pozostaje chyba tylko temu przyklasnąć! 

Oto jeden z tych seriali, które można określić mianem “historycznego”. Całość zajmuje w tej chwili cztery sezony, ale już wiemy, że nie będzie to koniec. Pierwsze odcinki ukazują Elżbietę jeszcze przed objęciem tronu, jej relacje z ojcem, Jerzym VI oraz ślub z Filipem. Dalej schemat jest już raczej prosty – wyrywkowe wydarzenia ważne dla Wielkiej Brytanii (chronologicznie) oraz życie prywatne rodziny królewskiej.

I powiedzieć muszę szczerze, że obie warstwy narracji trzymają wysoki poziom. Twórcy pokazują zarówno starania Brytyjczyków o utrzymanie statusu mocarstwa na arenie międzynarodowej (królowa spotyka się z Nkrumahem w Ghanie oraz J.F. Kennedym w Londynie), jak i lokalne wydarzenia wpływające na życie zwykłych obywateli (wielki smog londyński, katastrofa w Aberfan). Z drugiej strony zobaczymy jak Elżbieta próbuje utrzymać jedność rodziny i unikać obyczajowych skandali jednocześnie (romanse, rozwody). W każdym odcinku coś się dzieje, nudy nie ma!

 

Najmocniejsze strony serialu?

Serial nie stara się być uniwersyteckim podręcznikiem do historii XX wieku. Dialogi są żywe, poznajemy rozterki i argumentacje często trudnych decyzji Elżbiety i angażujemy się emocjonalnie. A to ważne przy procesie nauki. Świetnie odwzorowano stroje, pomieszczenia i wszystkie te drugoplanowe elementy wpływające na ogólny odbiór dzieła. Nie ma też zbyt wiele znienawidzonego przeze mnie zabiegu (popularnego ostatnio), czyli skakania po chronologii. Owszem, zdarzają się retrospekcje, ale rzadko i zrealizowane są w taki sposób, że nie da się zgubić.

 

Co mi się w nim nie podobało?

Serial jest dosyć długi, co niektórych może na początku odrzucić. Mam też wrażenie, że im dalej, tym gorzej. Bardzo przebolałem zmianę aktorki odgrywającej rolę Elżbiety oraz aktora wcielającego się w Filipa. Całość zaczyna wyglądać coraz sztuczniej i nudniej. Brakuje humoru, który pojawiał się w pierwszych sezonach.

 
Jak mocno obejrzenie tego serialu pomoże mi na historii w szkole?
Poziom podstawowy: 3,5/5
Poziom rozszerzony: 3,5/5

Myślę, że serialowa wiedza przyda się na historii. Począwszy od postaci – poza rodziną królewską poznamy również Kennedy’ego i Lyndona Johnsona, Nkrumaha, załogę misji Apollo 11, Winstona Churchilla i każdego kolejnego premiera Wielkiej Brytanii czy cesarza Hirohito, przez ważne wydarzenia z historii świata drugiej połowy XX wieku – zimną wojnę, lądowanie na Księżycu, kryzys sueski, po rozjaśnienie odbiorcy zawiłości ustroju Wielkiej Brytanii, przebiegu koronacji, czy schematu działania ówczesnego telefonu.