Młot i krzyż. Nowa historia Wikingów

Robert Ferguson, Młot i krzyż. Nowa historia Wikingów, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016

Widziałaś/eś słynny serial Wikingowie o Ragnarze Lodbroku? Zafascynował Cię ten świat? Chcesz dowiedzieć o nim czegoś więcej? To książka właśnie dla Ciebie. Kawał naprawdę dobrej literatury popularnonaukowej, barwnie opartej na przeróżnych źródłach historycznych.

Przez 300 lat Wikingowie dominowali w Europie Północnej i Zachodniej. Ale jak?! Garstka umięśnionych wojowników na niewielkich statkach położyła na kolana królestwa angielskie, a nawet mocarstwa rządzone przez wnuków Karola Wielkiego. Co pchało ich do podbojów, a co im to umożliwiało? Jak żyli, do kogo się modlili, co po nich pozostało? Na te wszystkie pytania znajdziesz w tej książce odpowiedź!

Robert Ferguson kładzie mocny nacisk na posługiwanie się tymi źródłami historycznymi do zobrazowania całej opowieści. Obszerne cytaty z przeróżnych skandynawskich sag budują klimat. Nie czyta się tego jak powieści historycznej, ale też nie jest to podręcznik uniwersytecki. To coś pomiędzy, trochę jak bardzo rozwinięty artykuł w czasopiśmie. I jest to bardzo atrakcyjne podejście. Czytasz jeden rozdział przed snem i jednocześnie czujesz dobrze, bo czegoś się dowiedziałaś/eś, i masz zamkniętą pewną całość.

Najmocniejsze strony książki? Oparcie się bezpośrednio na źródłach historycznych, a nie na ustaleniach innych badaczy. Ogarnięcie więcej niż popularnego wątku atak na klasztor w Lindisfarne i grabieże we Francji. Autor przedstawia próby wikińskiej kolonizacji na Grenlandii, podróże do Ameryki Północnej, walki z muzułmanami w Hiszpanii czy oblężenia Konstantynopola. Świetnie opisany został wątek zmiany religii z wierzeń pogańskich na chrześcijaństwo. Zmiana w sposobie przedstawiania Odyna czy Thora, choć tak subtelna, została przez autora dostrzeżona i opisana.

Co mi się w niej nie podobało? Niektóre rozdziały trochę przeciągnięte – ostatecznie robi się z tej książki aż 400 stron! Autor bardzo swobodnie operuje imionami skandynawskich władców, mieszając często ze sobą różne okresy – ja się czasem gubiłem. Aby w pełni ogarnąć to o czym pisze Ferguson trzeba mieć choć podstawowe pojęcie o historii średniowiecznej Europy.

 
Jak mocno przeczytanie tej książki pomoże mi na historii w szkole?
Poziom podstawowy: 1/5

Przydatna może okazać się wiedza stanowiąca tło tej historii, czyli dzieje państwa Franków, proces chrystianizacji „ludów Północy” oraz narodziny Rusi Kijowskiej. Niemal bezcenna będzie wiedza dotycząca geografii północnej i zachodniej Europy, którą Czytelnik musi przyswoić czytając tę książkę, choć będąc szczerym, nie wiem uda Wam się nią wykazać na lekcji…

 
Poziom rozszerzony: 4/5

Nie jest to podręcznik szkolny, w którym zawarte są tylko kluczowe informacje, natomiast dużo dowiesz się o życiu społecznym i kulturowym Wikingów, zasięgu ich podbojów oraz skutkach jakie wywarli na historię średniowiecznej Europy, co znajduje się w punkcie 7.3. podstawy programowej.

 
P.S.

Chcecie zobaczyć autora tej książki? Łapcie video, na którym Robert Ferguson przy okazji promocji swojego dzieła tłumaczy czy Wikingowie rzeczywiście nosili takie śmieszne hełmy z rogami.