Crusader Kings III

Crusader Kings III
Paradox Interactive, 2020

Doczekaliśmy się – premiera najnowszego dzieła szwedzkiego studia Paradox Interactive – Crusader Kings III – już za nami. Graliśmy, bawiliśmy się, testowaliśmy i śpieszymy z naszymi gorącymi jak świeże bułeczki wnioskami!

W skrócie: to samo co w Crusader Kings II tylko ładniej, swobodniej i bardziej rpg-owo. Naszym zdaniem – genialnie! Rozgrywkę rozpoczniemy w 867 lub 1066 roku dowolną (niemal) postacią europejską, afrykańską czy bliskowschodnią, która posiadała choćby tytuł równy hrabiowskiemu. Pole wo wyboru jest ogromne. Naszemu bohaterowi (lub bohaterce) wybierzemy ścieżkę rozwoju, życiowego partnera (partnerkę) oraz … wygląd! Tak, można zmienić fryzurę, nakrycie głowy czy strój.

Co stanie się dalej zależy już tylko od Waszej wyobraźni… Chcecie krzewić kulturę pruską na zachodzie Europy? A może nawrócić mieszkańców Skandynawii na islam? Zniszczyć religię chrześcijańską oraz usunąć papieża? Odbudować imperium Karola Wielkiego? Poprowadzić Wilhelma Zdobywca w inwazji na Wyspy Brytyjskie? Na przeszkodzie stoi tylko Wasza inwencja twórcza oraz inne postaci w grze. Wszak każdy chce być bogaty, potężny i poważany.

Dla tych co nigdy nie grali w strategie Paradoxu – rozgrywka toczy się na przedstawionej mapie świata, na której gracz jako władca rozwija swoje włości, wysyła do boju armie lub próbuje zabić przeciwnika przy pomocy skrytbójcy. Wszystko dzieje się za pomocą matematyki oraz procentowej szansy na dane wydarzenie, opartej często na dziesiątkach zmiennych, takich jak opinie innych postaci o graczu, jego umiejętności, cechy lub posiadane tytuły. Nie uświadczycie w tej grze zręcznościowych walk na miecze jak w Kingdom Come: Deliverance. Nie ma tutaj również taktycznego symulatora bitew jak w grach z serii Total War. Otrzymacie za to szansę poprowadzenia dynastii przez średniowieczną historię świata i przejmiecie pełną odpowiedzialność za jej losy. Jesteście na to gotowi? Uwaga, gra wciąga na dziesiątki godzin. Syndrom jeszcze jednego miesiąca/roku/dekady murowany!


Najmocniejsze strony gry?

Niesamowita swoboda nieporównywalna z żadną inną grą osadzoną w historii. Wybierać można spośród tysięcy postaci, setek kultur i religii. Tutaj naprawdę możesz zrobić to, co wpadnie ci do głowy. Romans z przyrodnią siostrą? Znam to skądś… Romans z przyrodnim bratem – wyższa szkoła jazdy. Romans z ojcem? Jak najbardziej do wykonania. Ogromny potencjał leży również w łatwości modowania tej gry. Nie miną zapewne jeszcze tygodnie od premiery, a my już będziemy mogli przenieść się na mapę tolkienowskiego Śródziemia czy martinowskiego Westeros. Nic nie stoi również na przeszkodzie by w grze umieścić siebie – potrzeba do tego niewiele pracy lub… bogatego portfela.


Co mi się w niej nie podobało?

Dlaczego portfela? Gołym okiem widać, że część zawartości obecnej w poprzedniej części nie jest dostępna w bazowej wersji gry – w tym np. kreator własnych postaci. Będzie to prawdopodobnie dostępne w kolejnych płatnych rozszerzeniach wydawanych do gry. Dzięki temu produkcja będzie żyła pewnie przez dziesięć lat albo i więcej. Już teraz zadaję sobie jednak pytanie: ile to będzie kosztowało?

 
Jak mocno granie w tę grę pomoże mi na historii w szkole?
Poziom podstawowy: 5/5
Poziom rozszerzony: 5/5

Ciężko na rynku znaleźć grę, która w tak wielkim stopniu pomagała by na lekcjach historii. Po pierwsze – dzięki temu, że rozgrywka dzieje się na politycznej mapie świata, siłą rzeczy nauczysz się, gdzie znajdują się poszczególne miasta i państwa. Po drugie – odwzorowano autentyczne postaci w dwóch scenariuszach (867 i 1066), a więc te okresy będziesz miał w małym paluszku. Będziesz zaginał ludzi wiedzą o dynastii Karolingów, o Wilhelmie Zdobywcy, Rurykowiczach, Piastach czy Przemyślidach. Po trzecie – coś czego nie zaoferuje ci żaden podręcznik – symulacja panowania władcy. Gra milion razy postawi cię przed dylematami – bardziej mi zależy na tym wasalu czy na innym, na złocie czy relacjach z papieżem, na sojuszu z tym sąsiadem, a może tym drugim, wysyłać wojska do pomocy czy złamać obietnicę? Dokładnie tak wygląda polityka. Ogarniesz również różne typy sukcesji – nie chcesz zagiąć nauczyciela słowem primogenitura? A może opisałbyś mu zalety i wady ultimogenitury? Będziesz je dobrze znał, bo od tego zależy szansa na przetrwanie twojej dynastii. Do tego setki questów możliwych do wykonania opartych na prawdziwych wydarzeniach lub planach historycznych władców. Naprawdę, naprawdę warto.